ANNA DYMNA opowiada o swojej wielkiej radości pomagania oraz szalonych planach na najbliższy czas. Chce dużo budować, ale także sporo grać.
Anna Dymna, by przyjechać do Kielc na przegląd twórczości osób niepełnosprawnych, musiała wstać o godzinie 5. Dopiero co była w Londynie, gdzie pomagała prowadzić aukcję na rzecz polskiej fundacji "Serce", potem poleciała do Dublina wspierać Polski Korpus Pokoju. Kilka dni wcześniej grała Klitajmestrę na festiwalu we Wrocławiu i z siekierą zakrwawiona biegała po scenie. Z Dublina pojechała do Kielc na przegląd twórczości osób niepełnosprawnych "Czacza". Z Kielc pojechała najszybciej jak mogła do Warszawy, kolejny dzień miała równie zajęty, tak samo następny. Skąd siła? Skąd Anna Dymna, aktorka, ale przede wszystkim osoba działająca na rzecz niepełnosprawnych bierze na to wszystko siły? - No właśnie, skąd? Sama zadaję sobie to pytanie - mówi. - To jakoś tak samo się dzieje. Czasem naprawdę nie mam kiedy spać, a i kręgosłup daje mi w kość, gdy ciągle jestem w drodze. No więc sobie czasem popłaczę i cicho ponarzekam... ale i na