EN

13.06.2008 Wersja do druku

Czy Zadara może być zbawiony?

Szturmujemy dalej niebo nowoczesności i w tym wielkim szturmie Michał Zadara jest z nami. Reżyser odmłodził średniowiecznego "Everymana", zmusił do pogoni za nowością i pod­jął naczelne problemy naszych czasów. W efekcie powstał produkcyjniak performatyczny (tu Czytelnik powinien zwrócić uwagę na odkrycie nowego zjawiska artystycznego przez Wyrozumską), czyli gatunek teatralny lubujący się w nowoczesnych smaczkach es­tetycznych, multimediach i polisensach. Ostatnio obejrzeliśmy solidny produkcyjniak performatyczny pt. "Otello" w Narodowym. W Studiu "Każdy/a. Sztuka moralna" to jego łagodna odmiana. Enfant terrible scen polskich ściągnął na ziemię średniowieczne niebo. My, dzieci kul­tury frytek, nie czujemy już mocy tkwiących w chrześcijańskim micie. Naszym udziałem jest świecki antymoralitet, czyli kultura bez winy i grzechu, ale i bez boskiej transcen­dencji. Nowoczesny artysta prowadzi tu diabelnie stary wywód. Produkcja niedroga. Reżyseria

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy Zadara może być zbawiony?

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna nr 137

Autor:

Barbara Hirsz

Data:

13.06.2008

Realizacje repertuarowe