EN

21.04.1973 Wersja do druku

Buntownicy z "Hyde Parku"

Złośliwi powiadają, że polski teatr jest bardzo ambitny, lecz przeraźliwie smutny. Oczywiście złośliwcom nie należy wierzyć, ale... Właśnie! Lepiej się z nimi nie licytować. Stracilibyśmy zbyt szybko dobre samopoczucie. Zwłaszcza po przeczytaniu kilkunastu tekstów z chudego portfela rozrywki. Nie dziwi więc sukces młodego poety i satyryka, Adama Kreczmara, którego "Hyde Park" gra z powodzeniem kilka teatrów. Napisał on bowiem udany i dowcipny scenariusz kabaretowej zabawy. Najzabawniejszy jest w jego scenariuszu sam pomysł, bo równocześnie wyznacza bezbłędnie konwencję zabawy. Kreczmar umieścił akcję w Hyde Parku, a więc w miejscu, gdzie Anglicy stworzyli swoisty rezerwat dla wyładowywania się ludzkich pasji i namiętności. Ten pojemny chwyt dramaturgiczny pozwolił autorowi zbudować wiele zabawnych i niebanalnych sytuacji. W azylu "absolutnej" wolności ulokował młody pisarz trzech proroków - kontestatorów. Dobrał ich z poczuciem humoru i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Buntownicy z "Hyde Parku"

Źródło:

Materiał nadesłany

Słowo Ludu nr 704

Data:

21.04.1973

Realizacje repertuarowe